POLICZKI WOŁOWE Z WINEM NA CZOSNKOWYM PUREE ZIEMNIACZANYM

Do sesji wykorzystano produkty marki

DUKA

Policzki wołowe to moje nowe odkrycie. Szczerze powiedziawszy nie wiedziałam nawet, że można dostać w sklepie mięsnym tę część krowy… Do momentu aż nie poczytałam troszkę na ich temat. I okazało się, że jest to kulinarny przebój ostatnich lat, a nie jedna restauracja próbuje się pochwalić ową pozycją w swoim menu. Byłam więc przejęta tym, jak mi wyjdzie przygotowanie takiej potrawy, ale trzymając się wskazówek i porad mojej babci, stworzyłam bardzo smaczne i aromatyczne danie. Mięso wyszło bardzo delikatne i właśnie jego tekstura jest kluczem  do sukcesu. Kto jeszcze nie miał okazji wypróbować policzków wołowych, to gorąco polecam i zapraszam po przepis:

– ok.  3,5 h – 2 porcje

SKŁADNIKI

1,5 cebuli
1 marchewka
1/4 selera
1 łodyga selera naciowego
450 g policzków wołowych (około 280 g po odcięciu tłuszczu)
2 łyżki oleju
1 łyżka mąki pełnoziarnistej
pieprz i sól
200 ml wina
3 łyżeczki koncentratu grzybowego
1 bulionetka wołowa + 200 ml wody (lub szklanka bulionu wołowego)
1 jałowiec
1 ziele angielskie
1 liść laurowy
tymianek
kilka ziemniaków
3 łyżeczki oliwy z oliwek (można więcej wedle uznania)
1 mały ząbek czosnku
50 ml mleka
sól i pieprz

PRZYGOTOWANIE

Policzki wołowe:

  1. Cebulę drobno siekamy.
  2. Marchewkę, seler i seler naciowy kroimy na kawałki.
  3. Z policzków wołowych pozbywamy się tłuszczu. Doprawiamy pieprzem (nie solimy przed smażeniem, ponieważ mięso zrobi się twarde) i posypujemy mąką. Mieszamy.
  4. Na rozgrzanej oliwie smażymy kawałki mięsa, aż straci swoją surowość.
  5. Gotowe mięso układamy w naczyniu żaroodpornym (bez sosu jaki powstał podczas smażenia).
  6. Na tym samym tłuszczu z patelni podsmażamy cebulkę, następnie dodajemy czosnek, marchewkę i seler oraz liść laurowy, ziele angielskie i jałowiec.
  7. Gdy jarzyny się podsmażą, wlewamy wino, mieszamy. Czekamy aż się zagotuje, dodajemy sól, cukier, bulion i koncentrat grzybowy. Mieszamy.
  8. Całość przekładamy do mięsa i posypujemy świeżym lub suszonym tymiankiem.
  9. Naczynie żaroodporne wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 160-180 stopni na około 3 godziny. W między czasie można sprawdzić, czy nie trzeba dolać wody.

Puree ziemniaczane:

  1. Ziemniaki obieramy i gotujemy.
  2. W między czasie podsmażamy czosnek na bardzo małym ogniu (uwaga, aby nie przypalić, bo będzie gorzki).
  3. Ugotowane ziemniaki ugniatamy tłuczkiem z mlekiem, solą i pieprzem. Dodajemy aromatyczną oliwę z czosnkiem.

– Gotowe policzki wołowe z kawałkami jarzyn wykładamy na talerz wraz z puree ziemniaczanym i dekorujemy świeżym tymiankiem.