Curry z kalafiora z kaszą jaglaną

Do sesji wykorzystano produkty marki

DUKA

Ostatnio jestem zakochana w kaszy jaglanej, jem ją codziennie, zarówno w wersji wytrawnej jak i słodkiej, dlatego jako dodatek do tego cudownego, kremowego curry zdecydowałam że moja ukochana kasza sprawdzi się doskonale, zwłaszcza że jest ona bardzo zdrowa i idealnie nadaje się dla osób na diecie .

– ok. 30 minut  – 4 osoby

SKŁADNIKI

1 kalafior
2 średnie bataty
1 cebula
2 ząbki czosnku
1/2 papryczki chili
1 łyżeczka kurkumy
1/2 łyżeczki curry
szczypta cynamonu
2 łyżki oleju kokosowego
1 puszka pomidorów
1 puszka mleka kokosowego

2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
1 puszka ciecierzycy
1 łyżeczka czarnuszki
1 łyżeczka wędzonej papryki
1/2 łyżeczki ostrej papryki
1/2 łyżeczki curry
natka pietruszki

PRZYGOTOWANIE

  1. W blenderze umieść cebulę, czosnek, chili oraz przyprawy, dodaj 1-1,5 łyżki wody i zmiksuj na gładką pastę
  2. Bataty obierz i pokrój w drobną kostkę (1x1cm), kalafiora podziel na różyczki
  3. W garnku z grubym dnem rozgrzej olej kokosowy, dodaj przygotowaną pastę, wymieszaj i dodaj warzywa
  4. Smaż około minuty tak aby wszystkie warzywa pokryła pasta
  5. Do garnka dodaj mleko kokosowe oraz pomidory w puszce, wymieszaj dokładnie, jeśli w garnku brakuje płynu, dodaj trochę wody. Sosu powinno być tyle, by warzywa były prawie przykryte.
  6. Gotuj około 15 minut – aż bataty będą miękkie
  7. W czasie gdy curry się gotuje, na patelni rozgrzej olej kokosowy, dodaj przyprawy i odcedzoną cieciorkę, smaż aż cieciorka będzie miała aromatyczną, lekko chrupiącą skórkę, nastepnie dodaj ugotowaną kaszę i wymieszaj wszystko i smaż tak długo, aby kasza się podgrzała. Na koniec wymieszaj kaszę z posiekaną natką.
  8. Podawaj od razu.

Katarzyna Jaśkiewicz

Kasia Smocza Matka – matka wariatka 4 kotów zawsze pod prąd i zawsze odwrotnie niż inni, kupować wolę deski i talerzyki do kuchni niż ciuchy. Uwielbiam kuchnię szybką, prostą, chociaż potrafię też spędzić cały dzień na gotowaniu. Gdybym miała wybrać ulubionego kucharza celebrytę byłby to Jamie Oliver za podejście, uśmiech i radosne rzucanie jedzenia na talerze, bo dla mnie w kuchni najważniejsza jest zabawa.

Odwiedź bloga
Wszystkie przepisy autora