Zupa krem z batatów z czarną soczewicą na mleku kokosowym

Rozgrzewające zupy to najlepsza recepta na szarość i jesień. Nie daję gwarancji, że zwalczą chandrę, ale na pewno dobrze zrobią zmarźniętym od pierwszych chłodów dłoniom. Mimo powszechnej opinii, że zupa to tzw. pierwsze danie, uważam, że spokojnie może nam ona zastąpić pełny obiad lub kolację. Wszystko zależy od dodatków, dlatego tym razem zupa krem z batatów wylądowała w misce z pożywną czarną soczewicą. Nie dość, że zdrowo, to smacznie i kolorowo – takie dla mnie jest jesienne gotowanie.

– ok. 25 min – 2-3 porcje

Składniki

1 duży batat (lub 2 małe)

1 kubek ugotowanej, czarnej soczewicy

2 średnie cebule szalotki

700 ml bulionu warzywnego

250 ml mleka kokosowego

sok wyciśnięty z jednej pomarańczy

garść prażonych nerkowców

2 łyżki oleju kokosowego

3 łyżeczki świeżo startego imbiru

2 łyżeczki curry

1 łyżeczka kurkumy

1 łyżeczka sosu Sriracha

sól i pieprz do smaku

świeża kolendra

Batata obieramy i kroimy w kostkę. Na oleju kokosowym rumienimy drobno posiekaną cebulę, dodajemy imbir, kolendrę oraz curry. Dorzucamy batata i dodajemy bulion warzywny. Całość doprowadzamy do wrzenia, a następnie gotujemy na mniejszym ogniu pod przykryciem przez ok. 15 minut. Dodajemy mleko kokosowe, sok z pomarańczy oraz sos Sriracha i całość blendujemy. Na patelni rumienimy cebulkę i dodajemy do niej ugotowaną wcześniej soczewicę przez ok. 5 minut co jakiś czas mieszając. Powinna być chrupiąca. Zupę podajemy z soczewicą, prażonymi orzechami nerkowcai świeżą kolendrą

 

Karolina Piwowar

Ja. Karolina. Prawie weganka. Straszna gaduła.
Moja kuchenna przygoda zaczęła się od tego, że jako dziecko uwielbiałam się pobrudzić. Z podwórka przeniosłam to do kuchni i właśnie takie spontaniczne gotowanie uprawiam po dziś dzień. Jest wesoło, jest też zdrowo i sezonowo, prawie wegańsko i bezglutenowo.
Jeśli nie gotuję to najpewniej pakuję plecak i snuję marzenia o tym, że jak dorosnę, to zostanę zawodowym włóczęgą.

Odwiedź bloga
Wszystkie przepisy autora