Tagliatelle z dyniowym sosem

Do sesji wykorzystano produkty marki

DUKA

Jestem monotematyczna, wiem, ale jak można inaczej gdy w każdym sklepie ona się tak do mnie uśmiecha. Tak bardzo szeroko i .. pomarańczowo! Uwielbiam dynię, w każdej możliwej postaci, wybaczcie to moje sezonowelove, kolejny poniedziałek dynia poleca się na stół.

– ok. 30 minut  – 4 osoby

SKŁADNIKI

1 szklanka puree dyniowego*
puszka pomidorów
2-3 szalotki
2 ząbki czosnku
oliwa
1/2 łyżeczki ostrej papryki
1/2 łyżeczki wędzonej papryki
sól, pieprz
opakowanie makaronu tagliatelle
pęczek natki pietruszki
1/2 cytryny
garść pestek słonecznika
garść orzechów nerkowca
feta

PRZYGOTOWANIE

  1. Jeśli nie masz gotowego puree dyniowego, przygotuj je. Dynię pokrój na kawałki mniej więcej 3x3cm, i piecz w 180 st około 40 minut. Przestudzone kawałki obierz ze skórki i widelcem rozdrobnij na puree. Możesz zostawić kilka kawałków dyni na później, do podania.
  2. Przygotuj pesto pietruszkowe. Natkę rozdrobnij w blenderze, dodaj nasiona słonecznika, sok z 1/2 cytryny i kilka łyżek oliwy. Rozdrobnij na gładką masę, jeśli będzie za gęste dodaj więcej oliwy.
  3. Orzechy nerkowca obtocz w części pesto, wysyp na blachę i zapiekaj w 180 st około 20 minut.
  4. W garnku rozgrzej 2 łyżki oliwy, dodaj posiekaną szalotkę i czosnek, smaż aż do zeszklenia.
  5. Dodaj pomidory i puree dyniowe. Jeśli potrzeba, dolej trochę wody (1/2 puszki po pomidorach). Gotuj chwilę.
  6. Ugotuj makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
  7. Sos dopraw solą, pieprzem, ostrą i wędzoną papryką, a następnie rozdrobnij blenderem.
  8. Makaron wymieszaj z sosem, dodaj upieczone nerkowce, pokruszoną fetę. Posyp całość jeszcze odrobiną wędzonej papryki. Podawaj z pozostałym pesto.

dsc_0068cdwm

dsc_0066xdwm

dsc_0052cdwm

dsc_0041cdwm

Avatar

Katarzyna Jaśkiewicz

Kasia Smocza Matka – matka wariatka 4 kotów zawsze pod prąd i zawsze odwrotnie niż inni, kupować wolę deski i talerzyki do kuchni niż ciuchy. Uwielbiam kuchnię szybką, prostą, chociaż potrafię też spędzić cały dzień na gotowaniu. Gdybym miała wybrać ulubionego kucharza celebrytę byłby to Jamie Oliver za podejście, uśmiech i radosne rzucanie jedzenia na talerze, bo dla mnie w kuchni najważniejsza jest zabawa.

Odwiedź bloga
Wszystkie przepisy autora

+ Brak komentarzy

Dodaj swój komentarz