Dyniowe gnocchi, kopytka, kluseczki z wegańskim parmezanem i sosem rozmarynowym.

Jesień uwielbiam za dynię, którą opracowałam już chyba na wszyskie sposoby. Zastanawiałam się więc co zrobić by było inaczej i tak powstało… Gnocchi!

Ja wiem. Do gnocchi to to raczej niepodobne. Jestem wyjątkowo niezdarna i niecierpliwa. Lepienie pierogów i wszelkie inne dania wymagające zdolności manualnych są u mnie skreślane na starcie. Dlatego te dyniowe kluchy z założenia miały być wegańskie i dobre, a nie ładne.

– ok. 40 min – 2-3 porcje

SKŁADNIKI

1kg dynii surowej (po upieczeniu i obraniu powinno być 500g)
115g mąki (u mnie mieszanka ryżowej i jaglanej)
2 łyżki skrobi/mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka nieaktywnych płatków drożdżowych
sól i pieprz do smaku (u mnie 1/2 płaskiej łyżeczki soli i szczypta pieprzu)

1/2 + 1/3 szklanki mleka kokosowego
1/3 + 1/4 szklanki mleka ryżowego (można zastąpić sojowym)
2-3 spore szalotki (120g przed obraniem)
1 łyżeczka oleju kokosowego
garść rozmarynu (liście z jednej gałązki)
1 łyżeczka skrobii ziemniaczanej
1 łyżeczka pasty/kremu kokosowego (dostępny w Kuchniach Świata)*
sól i pieprz (u mnie 1/3 łyżeczki różowej soli himalajskiej i 1/5 łyżeczki świeżo mielonego pieprzu)

*można pominąć

75-80g (ok. 3/4 szklanki) migdałów bez skórki i nerkowców (u mnie z przewagą migdałów, proporcje dowolne)
2,5 łyżeczki nieaktywnych płatków drożdżowych
1/2 różowej soli himalajskiej/morskiej
1/3 łyżeczki czosnku granulowanego

Oliwa z oliwek
Rukola

Sposób przygotowania:

Wskazówki:

  1. Jeśli zależy Wam na tym by kluseczki były ładne i przypominały gnocchi to możecie uformować kuleczki łyżeczką i przed wrzuceniem do wody odcisnąć na kluseczce paseczki widelcem.
  2. Ser parmezan możecie 1) albo wrzucić do ciasta (wtedy kluseczki będą jeszcze bardziej serowe), 2) albo posypać nim całe danie. Ta druga opcja jest łatwiejsza. Pierwsza jest trudna, gdyż ciasto jest dość rzadkie.
  3. Im mniejsze kluseczki zrobicie, tym szybciej się ugotują. Istnieje ryzyko, że za duże kluseczki nie ugotują się w środku. Najbardziej optymalną wielkość można uformować łyżeczką.

Kluseczki

  1. Piekarnik rozgrzewamy do 180C i wsadzamy do niego pokrojoną dynię (pół dyni na ok. 5 kawałków, pokrojoną wzdłuż (w łódeczki)). Pieczemy aż dynia zrobi się miękka, ok. 30-40 minut.
  2. Gotową dynię obieramy ze skórki, kroimy na mniejsze kawałki i miksujemy blenderem.
  3. Mąkę przesiewamy do miski.
  4. W wysokim garnku zagotowujemy wodę ze szczyptą soli.
  5. Łączymy dynię i mąkę z miski, oraz pozostałe składniki. Jeżeli konsystencja będzie zbyt rzadka, dodajemy odrobinę przesianej mąki ryżowej (max. 1 łyżkę), ale radzę najpierw ugotować jedną kluseczkę (gdy mąki będzie za dużo. Wrzucamy na próbę kawałek ciasta (wielkości łyżeczki) do gotującej się wody. Gdy kluseczka wypłynie na wierzch wyciągamy ją i próbujemy czy konsystencja ciasta jest dobra (czy się nie rozpada, czy nie jest zbyt mało słone). Jeśli ciasto jest dobre, dzielimy je na 3-4 porcje.
  6. (Pomiń jeśli nie nadziewasz klusek) Na stolnicy posypanej mąką ryżową formujemy z ciasta 3-4 rolki ciasta. Spłaszczamy je ręcznie i każdy posypujemy wegańskim parmezanem (nie za dużo, bo nie będzie się dało zamknąć – w jednej kluseczce powinna się znaleźć jedna kuleczka wegańskiego serka). Zawijamy ciasto i ponownie formujemy rolki ciasta.
  7. Na stolnicy posypanej mąką ryżową formujemy z ciasta 3-4 rolki, które tniemy na mniejsze części formując małe kuleczki. Jeśli ciasto jest zbyt rzadkie, możemy sobie pomóc łyżeczką.
  8. Kluseczki wrzucamy do garnka z osoloną, gotującą się wodą (jedna rolka na jedną turę gotowania). Gotujemy aż kluski wypłyną na wierzch.

img_4801gnochci

Wiktoria Przybylska

Nazywam się Wiktoria i 5 lat temu wyrzuciłam z kuchni białą mąkę i cukier. Życie bez glutenu i cukru, okazało się dla mnie nie tylko smaczne, ale i inspirujące. Staram się promować weganizm wśród mięsożerców serwując im tofurnik, fasolowe brownie czy moją ukochaną jaglankę. Jestem ciągle w ruchu i cały czas się przemieszczam. Od 5 lat nie mieszkałam dłużej niż 7 miesięcy w jednym miejscu i cierpię na permanentny brak blendera.

Odwiedź bloga
Wszystkie przepisy autora