Indyk marynowany w limonce, mięcie i trawie cytrynowej z jarmużem i komosą ryżową

W weekend szykują się dość upalne dni, dlatego na lunch świetnie sprawdzi się coś orzeźwiającego. Co w takim wypadku będzie niezastąpione? Bez wątpienia połączenie limonki, mięty i trawy cytrynowej. Z tych składników zrobiłam marynatę do indyka. Jak tylko mięso się w niej odpowiednio długo „wykąpie”, to wystarczy maksymalnie 15 minut i nasze żołądki będą uszczęśliwione. Zapraszam po przepis:)

– ok. 5min – 1 porcja

składniki

Sok z 1/3 limonki
3-4 listki poszatkowanej świeżej mięty
1/2 łodygi drobno pokrojonej trawy cytrynowej
2 łyżki oliwy z oliwek
1/2 łyżki octu jabłkowego
sól himalajska i pieprz
1 mały ząbek czosnku wyciśniętego przez praskę
szczypta chili
1/2 łyżki miodu

kilkanaście zgniecionych nasion kolendry
200g filetu z indyka

2 spore garści jarmużu (lub więcej)
3 łyżki suchej komosy ryżowej (może być więcej)

Marynata

  1. Wszystkie składniki wymieszaj.
  2. Umyty filet pokrój na małe kawałki i polej 3/4 marynaty (resztę zostaw na później). Wymieszaj tak, aby marynata pokrywała każdy kawałek i odłóż do lodówki na co najmniej 30 min (im dłużej tym lepiej).
  3. Po upływie należytego czasu, na rozgrzanej patelni grillowej smaż krótko (aż do zarumienienia) z obu stron kawałki drobiu.

Dodatki

  1. Komosę ugotuj wedle zaleceń na opakowaniu.
  2. Jarmuż umyj i obierz z ewentualnych grubych łodyżek.
  3. Wyłóż na niego kawałki indyka, posyp quinoa i polej pozostałą ilością marynaty. Smacznego!

indyk3web

 

indyk1web

 

indyk4web