Kukurydziane arepy z farszem z awokado, masłem orzechowym i kozim serem.

Do sesji wykorzystano produkty marki

DUKA

Kukurydziane arepy to moje wspomnienie wakacji i to wcale nie tych w Wenezuelii czy Kolumbii skąd te placki pochodzą, ale z San Francisco! To tam po raz pierwszy próbowałam tych kukurydzianych tortilli/bułeczek, po brzegi wypełnionych awokado. Uwielbiam je za to, że ich wykonanie zajmuje tak mało czasu, a do tego są naturalnie bezglutenowe i nie wymagają wyszukanych składników. Mam nadzieje, że zauroczą Was równie szybko jak mnie!

– ok. 20min – 4 porcje

Składniki

230g mąki kukurydzianej
310ml ciepłej wody
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki oleju (olej kokosowy lub masło ghee)

1/2 szklanki fasoli czerwonej z puszki
1/3 czerwonej cebuli
1 duże (i dojrzałe) awokado
masło orzechowe
4 małe plastry koziego sera (lub 2 duże przedzielone w pół)
1/3 limonki
4 pomidorki koktajlowe
wędzona papryka (słodka)
parę listków kolędry (można pominąć)
sól

Arepa

Mąkę łączymy z solą i wodą. Powstała masa powinna dać się formować. Dzielimy masę na 4 lub 5 mniejszych porcji. Formujemy kulkę, spłaszczamy na placek i smażymy na rozgrzanej z olejem patelnii z obu stron (aż do zarumienienia). Gotową arepę przekładamy na 5 minut do piekarnika, na 175C, dzięki temu będzie jeszcze bardziej chrupiąca (można pominąć).

Farsz

Fasolkę odsączamy, odmierzamy i podsmażamy na patelni ok. 3-4 minuty. Dodajemy szczyptę papryki wędzonej. Cebulkę kroimy w kostkę. W miseczce łączymy miąższ awokado z cebulką i fasolą, dodajemy przekrojone w pół pomidorki koktajlowe. Dokładnie mieszamy. Na koniec solimy do smaku, doprawiamy słodką, wędzoną papryką(ok. 1/4 łyżeczki) i skrapiamy sokiem z limonki.

PODANIE

Arepy przecinamy tak, ale nie do końca, tak żeby móc je wypchać w środku. Środek, z jednej strony smarujemy masłem orzechowym, do środka wkładamy kawałek sera i farsz.

 

Arepa przepis_8

Arepa przepis_6

Wiktoria Przybylska

Nazywam się Wiktoria i 5 lat temu wyrzuciłam z kuchni białą mąkę i cukier. Życie bez glutenu i cukru, okazało się dla mnie nie tylko smaczne, ale i inspirujące. Staram się promować weganizm wśród mięsożerców serwując im tofurnik, fasolowe brownie czy moją ukochaną jaglankę. Jestem ciągle w ruchu i cały czas się przemieszczam. Od 5 lat nie mieszkałam dłużej niż 7 miesięcy w jednym miejscu i cierpię na permanentny brak blendera.

Odwiedź bloga
Wszystkie przepisy autora