Sezonowe spring rollsy z grillowanymi szparagami i komosą ryżową

Spring rollsy to idealna przekąska, którą można wziąć ze sobą do pracy czy w plener oraz podać na imprezie jako modne ostatnio „finger food”. Jest jednak sposób na to, by zrobić z nich takie danie obiadowe, które w pełni zaspokoi nasz apetyt – nie tylko ten wegański. Podstawą są zawsze chrupiące warzywa, ale ja proponuję zawinąć je razem z komosą ryżową, która stanowi świetne źródło pełnowartościowego białka. Komosa idealnie komponuje się z lekko grillowanymi zielonymi szparagami i drobno siekaną, chrupiącą czerwoną kapustą. Smak podkręca lekko pikantny sos na bazie masła orzechowego i limonki. Smacznego!

Składniki

– 10 arkuszy papieru ryżowego
– pęczek zielonych szparagów
– 1/4 główki czerwonej kapusty
– pół szklanki komosy ryżowej (ja użyłam czarnej)
– 3 łyżki sezamu
– 1-2 łyżki oleju sezamowego

– ok 100g ulubionego masła orzechowego
– sok z 1 limonki
– 1 łyżka oleju sezamowego
– 1 łyżka syropu z agawy
– szczypta chilli
– garść niesolonych orzeszków ziemnych

Spring rolls

  1. komosę przygotowujemy zgodnie z opisem na opakowaniu
  2. odłamujemy twarde końce szparagów, kroimy je wzdłuż na pół i lekko grillujemy z obu stron (max 3-4 min) a następnie kroimy na pół, tym razem z długości
  3. w tym czasie drobno siekamy kapustę, a gotową komosę mieszamy z olejem sezamowym
  4. moczymy arkusze papieru ryżowego zgodnie z zaleceniami na opakowaniu
  5. nakładamy składniki, tj. komosę, szparagi i kapustę na środek, posypujemy ziarnami sezamu i zawijamy springrollsy jak krokiety*

* ja zaproponowałam wersje otwartą, ale bardziej praktycznym (szczególnie na wynos) jest zawinięcie pełne, czyli zamknięcie z obu stron

Sos

wszystkie składniki sosu mieszamy, a na koniec dodajemy garść połupanych na drobno orzeszków ziemnych

Karolina Piwowar

Ja. Karolina. Prawie weganka. Straszna gaduła.
Moja kuchenna przygoda zaczęła się od tego, że jako dziecko uwielbiałam się pobrudzić. Z podwórka przeniosłam to do kuchni i właśnie takie spontaniczne gotowanie uprawiam po dziś dzień. Jest wesoło, jest też zdrowo i sezonowo, prawie wegańsko i bezglutenowo.
Jeśli nie gotuję to najpewniej pakuję plecak i snuję marzenia o tym, że jak dorosnę, to zostanę zawodowym włóczęgą.

Odwiedź bloga
Wszystkie przepisy autora